Sopot to lekko przereklamowane miasto. Klika fajnych ulic, kilka fajnych knajp poza sezonem. Miasto w którym co chwil musisz zapłacić mandat. W Sopocie policjanci pilnują zakazu wjazdu na uliczkę, która ma może 5 metrów i która łączy KFC z salonem hondy(to informacja dla głodnych tubylców i gości). W sezonie Sopot to miasto lansu i transu. Pełne warszafki, facetów w klapkach i przepięknych pań. Spatif pęka w szwach, człowiek nikogo nie zna w knajpach bo lokalni pojechali gdzieś daleko. Na plaży po 18 jak dzikie stada pojawiają sie niezwykle odważni, niezwykle szybcy, niebywale przystojni, niebywale miłe panowie strażnicy i pani strażniczki. Te ostatnie poza sezonem chyba pracują w zusie lub innej instytucji publicznej niczym innym nie można wytłumaczyć ich sympatii. Ich działania związane są z niezwykle wielkim i groźnym zjawiskiem. Pijacy, alkoholicy czyli wszyscy co po godzinie 18stej popijają piwo lub wino na plaży. to oni są na muszce straży miejskiej. To oni są winni wszystkim nieszczęściom na plaży kapsle, butelki, pety.
Zatem zapraszam was na wycieczkę po Sopocie.
Dwadzieścia parę panoram z mapą Sopotu znajdziecie TUTAJ

